piątek, 16 sierpnia 2013

"cicho"

Tusia coś tam broi. Tłumaczę i nic. Zaczynam lekko podnosić głos, ale dalej jak do ściany ... Normalnie jakbym mówiła do siebie!
Nagle Tusia odwraca się do mnie i mówi: cicho, cicho...

To słowo cicho jest przez nią często używane, bo nawet kiedy z Mirkiem rozmawiamy, a Ona np. ogląda bajkę, to potrafi nagle głośno do nas wołać :cicho!!!

Po za tym Mirek nauczył ją mówić: cicho bo przyjdzie Zdzicho .
W Tusi wykonaniu brzmi to mniej więcej tak: cicho psyjdzie dzicho :D



3 komentarze:

  1. Ale aparatka z Tusi :D U nas "cicho" jest wypowiadane póki co tylko jak ktoś śpi, mała Madzia albo rybka mini mini ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. buahaahaha niezła jest! ;-))

    OdpowiedzUsuń