Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lutego 2013

tęsknota?

Wczoraj pierwszy raz miałam zmianę w pracy do 22giej. W czasie przerwy zadzwoniłam do Mirka i mi powiedział, że Tusia często wołała mama. A raz nawet wybiegła ze swojego pokoju wołając mama i wzięła swoje kozaczki i chciała je ubierać :) Mirek musiał ją przekonywać, że mama jest w pracy, że będzie późno...przekonał ją do nieubierania butów tym, że nakarmią kotka  -bo to ostatnio jest wielka atrakcja Tusi. Uwielbia karmić kotka jego przysmakami :P
Wszyscy musimy się przyzwyczaić, że będę mieć zmiany do wieczora , a szczególnie musi się przyzwyczaić Martusia. To zawsze ja ją kładłam spać, to ja całowałam na dobranoc. A ostatnio to nawet często razem spałyśmy, bo przez te ząbki źle spi i często płacze.
Wczoraj tatuś szybko położył ją spać, bo już o 19.30. Była bardzo zmęczona, marudna i zaczęła ssać kciuk - co oznacza senność. Zasnęła bez problemu, bez szemrania :)
Do domu przyszłam chwilę po 22giej, Mirek opowiadał co robili po południu i wtedy Tusia jakby wyczuła, że wróciłam i zaczęła płakać. Poszłam do niej, pogłaskałam, przykryłam kołderką.... ale o wyjściu od niej nie było mowy. Po 23ciej musiałam wyjść, bo miałam łyknąć antybiotyk. Zdążyłam jeszcze tylko zmyć makijaż i już mnie wołała i zaczęła popłakiwać. Nie zostało mi nic innego jak wrócić do niej. I tak noc spędziłam z małą. Nie wiem czy to znowu ząbek się odezwał, czy to była reakcja, że mnie nie było przy niej jak szła spać... W sumie to całą noc spała niespokojnie, wierciła się, popłakiwała przez sen, przebudzała się i sprawdzała czy jestem dotykając mnie rączką :)
Martusiu - jesteś moim całym światem!!!! Kocham Cię :)
Ps. Dzisiaj Martusia kończy 19 miesięcy :)