poniedziałek, 10 grudnia 2012

czekamy na ptaszki :)

Robi się coraz zimniej.
Mogę rzec nawet śmiało, że jest zimno :P

Mirek miał zrobić karmnik dla ptaszków. Zaczął robić w sobotę. Jak zobaczyłam co wymodził to mało się nie uśmiałam - co za dziwactwo zrobił. Powiedziałam, że mi się nie podoba i w jednej chwili ze złości go rozwalił. Przez chwilę było mi głupio, ale naprawdę był brzydki i pewnie żaden ptaszek by do niego nie przyleciał. No i chyba małż nie lubi krytyki :/
Później wziął się za zrobienie karmnika dziadek. Zawziął się i w niedzielę jak pojechałam do nich to karmnik był już prawie gotowy.
Miałam go jeszcze pomalować, ale nie mogłam się doczekać, aby ptaszki mogły z niego zacząć korzystać.

Teraz tylko czekamy na pierwsze ptaszki, które przylecą i będą skubać ziarenka :) Jeszcze tylko słoninkę muszę kupić sikorkom :) Pierwszą paczkę ziarenek dostałyśmy w komplecie z karmnikiem.

Ale będzie fajnie jak w zimowe dni będziemy sobie siadały w kuchni na krześle i obserwowały ptaszki za oknem ....

Karmnik ma bardzo praktyczne mocowanie, jest na nóżce jak chatka Baby Jagi i wystarczyło włożyć go do mocowania od parasola słonecznego :)


Dziękujemy Dziadzi bardzo :)     Ptaszki też dziękują :)

10 komentarzy:

  1. Piękny karmnik! Na pewno wiele ptaszków do niego przyleci, a niestety faceci krytyki nie lubią :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stronka się zmieniła! Wygląda pięknie :)))

      Usuń
  2. Kochana siostro piękny. A Miro jak Wam w przyszłym roku odwali cudeńko to Wam kopary opadna. On jest jak Bob Budowniczy, a w sobotę chyba miał gorszy dzień. Skoro meble potrafi zrobić to co to dla Niego taki karmnik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomniało mi się moje dzieciństwo i oczekiwanie na ptaszki... a jakie zmiany u Was! ho ho ho! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale fajny :D
    ja karmin odpuszczam, bo i bez tego mamy wiele ptaszków - obok balkonu jest drzewo.. a parę metrów dalej park..

    szkoda, że nie masz zdjęcia tego cudeńka mężą ;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Super.....u mnie pełno ptaszków nie daleko mamy park..sikorki przylatuja na słoninkę ..dzięcioł tez ja lubi pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojej jak byłam mała tato też zawsze wystawiał karmnik, aktualnie się tego u nas nie praktykuje, ale może w przyszłości, kiedy będę miała swoje dzieci to ja taki karmnik wystawię dla ptaszków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo a Oskarkowi ma dziadek montować budkę dla ptaszków na balkonie w weekend :-) już się doczekać nie mogę podglądania

    OdpowiedzUsuń