niedziela, 3 lutego 2013

jak myje się kotek

Nasz kot Ronar już tak bardzo nie boi się Martusi. Nie ucieka przed nią, daje siebie pogłaskać. Jednak głównie obserwuje: każdy jej krok, ruch, zachowanie.... bo musi być czujny na wypadek niezauważonego (to raczej niemożliwe) pojawienia się Tusi przy nim. Mała jak już idzie czy podbiega do niego to słychać i widać :) Na szczęście już jej głaskanie nie jest równoznaczne z wyrwaniem garści kłaków :P Teraz to naprawdę delikatnie potrafi zrobić "ajaja".
Rano jak tylko się obudzi i idę do jej pokoju to wypatruje czy kotek też przyszedł. A kotek przychodzi, kładzie się przy kaloryferze i patrzą na siebie :) Martusia uczy się wołać kotka "kici kici" - tylko w jej wykonaniu słychać bardziej "cici" czy "kci" :)
Ostatnio zauważyłam, że lubi naśladować kotka w myciu się. Jak kotek tylko zaczyna się myć to  Ona też tak próbuje :) Śmiesznie to wygląda :)
video

17 komentarzy:

  1. Świetna jest :)

    ZAPRASZAM NA SWOJEGO BLOGA I KONKURS Z FIRMĄ MAM BABY :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wie z kogo przykład brać w końcu koty znane są z czystości :)

    zapraszam na konkurs do mnie
    http://ksiazeczkinaszejtrojeczki.blogspot.com/2013/01/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, fajnie jest obserwowac dzieci i zwierzatka. My mamy psa i Bi na zmiane przytula go i tarmosi. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodziak z tej Twojej Tusi:*
    Oryginalne imię dla kotka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O jaaa! Ale słodziak z tej Waszej Tusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie:) Moja Majka też chce mieć kotka, bo jej najlepsza koleżanka ma:)

    OdpowiedzUsuń
  8. swietne;)

    zapraszam na konkurs walentynkowy z Torunskimi Piernikami

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna jest... a jaka już duża :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zaprosiłam Cię do zabawy:) http://mamajaga.blogspot.com/2013/02/kawaek-mojego-swiata.html

    OdpowiedzUsuń