piątek, 22 sierpnia 2014

Nie samym dzieckiem człowiek żyje ;)

A na moim koncie kolejny mały sukces biegowy :)
Przebiegłam swoje pierwsze 5km!!! Nie myślałam, że tego dnia dam radę, bo między 2 a 3 km miałam okropną kolkę i ogromną chęć wrócenia do domu. Jednak kiedy tylko minęła biegło się super. Dobrze, że nie ma upałów, bo bieganie jest o wiele przyjemniejsze :)

Jak to mówią pewne biegowe mamy: KAŻDY CENTYMETR OD KANAPY JEST NA WAGĘ ZŁOTA!

ps. Dorotka - dziękuję kolejny raz :)

12 komentarzy:

  1. Gratulacje siostra. Trzymam kciuki za kolejne kilometry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki sis :)
      A ja czekam kiedy razem pobiegniemy :)

      Usuń
  2. Wow!

    A mi malzonek nadal nie przykrecil siodelka... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to "gwałć" męża o to siodełko :D

      Usuń
  3. :-)))))))

    serducho mi rośnie! :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziś prawie prawie 6km pykło :D

      Usuń
  4. Jeju jakbym ja chciala tyle przebiec , u mnie max trzy kilometry i wysiadam .. Tyle że ja od niedawna biegam .. z czasem moze Ci dorównam hehe :) Ogromne gratulacje i fajnie że robisz coś tylko i wylacznie dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam biegać całkiem niedawno - 2 sierpnia od 2km :) I co bieganie to ciut więcej i więcej. A żeby przedłużać dystanse łącz bieg z marszem :)
      I nawet nie wiesz jak to bieganie podbudowało moje ego i psychikę. Teraz już nie mogę się doczekać kiedy mogę wyjść na bieganie :)

      Usuń
  5. Bosko kochana!!!
    Tylko brać z Ciebie przykład :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie... no przykład to ja biorę z innych :)

      Usuń