Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 kwietnia 2013

rodzinna Wielkanoc

Zacznę od tego, że Tusi zasypianie i spanie unormowało się i wróciło na stare tory :D
Już nie kaszle więc antybiotyk robi swoje.

A Wielkanoc minęła nam bardzo sympatycznie i rodzinnie. Tylko ta pogoda... popsuła nam szyki i Zajączek nie mógł przez śnieg zostawić podarunków w ogrodzie :( Przykicał pod drzwi i ruszył dalej do innych dzieci, aby i im dać prezenty :)
Najpierw było uroczyste wielkanocne śniadanie a potem rozpakowywanie prezentów odbyło się w pokoju prababci Eli, która niestety mocno zaniemogła i święta spędziła w łóżku.
Również tego dnia moja siostra obchodziła swoje 30ste urodziny :) Jeszcze raz wszystkiego naj staruszko :D
Po drzemce pojechaliśmy do drugich dziadków do Pszczółek  i tam spędziliśmy resztę dnia.
Drugi dzień świąt również minął nam bardzo sympatycznie.










wtorek, 2 kwietnia 2013

pokręciło się

Coś Tusi pokręciło się z zasypianiem.  Tylko nie wiem przez co: zmiana czasu, święta czy antybiotyk.
W piątek przed świętami poszliśmy jeszcze z Tusią do lekarza, bo już długo kaszle. Kaszle głównie przez sen: w nocy i podczas drzemki. Potrafi pół nocy przekaszleć... Myślała,. że to od ząbków, bo właśnie trzeci trójka się przebiła. Tak naprawdę trójki nam wychodzą jedna po drugiej. Został już tylko dolna lewa trójka i będzie komplet :) Pani doktor powiedziała, że kaszel nie jest od ząbków, bo ani się nie ślini, ani nie ma kataru. Musi to być coś wirusowego lub bakteryjnego, mimo, że osłuchowo czysta. Z racji, że miały być święta i ciężko byłoby z pediatrą przepisała nam antybiotyk. Mieliśmy odczekać jeszcze z dzień czy dwa i jeśli by się nie polepszyło po inhalacjach i syropku to mieliśmy podać jest antybiotyk. Niestety się nie polepszyło i w niedzielę wieczorem dostała pierwszą dawkę.
A teraz nie wiemy dlaczego nie chce zasypiać. Jest jakaś pobudzona, szaleje, a jak odkładam ją spać to tak płacze, takie ma spazmy. Tak jest już 2 noce. Dopiero jak poszłam spać do jej pokoju i razem się położyłyśmy to jakoś po ponad godzinie dała się uspać.
Oczywiście do tego przysłużyły się różne smakołyki świąteczne, bo były tego wiele i Tusia prawie cały czas coś podskubywała, podjadała ....
A może to ten antybiotyk - Taromentin.... jak na razie ma przez niego luźne kupki, choć zanim go zaczęła brać też takie miała, bo wychodziła ta dolna trójka...  eh.... cały czas coś.

Teraz jest 23-cia i od 30min śpi. Dziś darowałam sobie jest usypianie. Dałam jej hasać do woli. Ja oglądałam seriale a Ona brykała, fikała. Dopiero chwilę po 22giej naglę powiedziała "kasza" i to kilka razy. Spytałam się czy chce. bo wcześniej sama się o to pytała i nie chciała. Stanowczo potwierdziła, że TAK, więc poszłam zrobić kaszę. jak była gotowa to tradycyjnie poszła zrobić papa tatusiowi i dała mu buziaka, potem papa do kotka i pobiegła do łóżeczka. Położyłam ją, dałam kaszę, powiedziałyśmy (ja mówiłam) Aniele Boży a jak mówię Amen to Tusia składa rączki, a na koniec mówię je, że ją bardzo kocham i wychodzę z pokoju..... i dała mi wyjść (ostatnie 2 noce tak nie było).
I teraz śpi...
Nareszcie....
Oby wszystko wróciło do normy....

A o świętach i zajączku będzie następnym razem :)

piątek, 29 marca 2013

życzenia....

Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół
oraz wesołego "Alleluja"

życzy Tusia i jej mamusia :)

środa, 27 marca 2013

czy zajączek nie zmarznie?

Coś w tym roku wiosna nie jest dla nas łaskawa
A przecież święta Wielkanocne tuż tuż.....

U nas w domu tradycją było szukanie prezentów, a głównie słodyczy od Zajączka  :)
Tę tradycję podtrzymujemy  do dziś kiedy to w naszej rodzinie pojawiły się najpierw dzieci mojej siostry, no i nasza Tusia.
Ile to radości (nie tylko najmłodszym) sprawia szukanie słodyczy po ogrodzie!

W zeszłym roku Tusia była jeszcze za mała na szukanie, a za to w tym roku pogoda raczej nie dopisze i chyba odpuścimy sobie chodzenie po ogrodzie, gdzie nota bene leży jeszcze śnieg!
No i zajączkowi mogłyby jajka zmarznąć :D

A co do tradycji to proszę oto ja i moja siostra dobre "kilkanaście" lat temu z naszymi łupami wielkanocnymi :D



No i nie mogłam się oprzeć aby nie dodać zdjęcia na którym jestem z śp.babcią Jasią :) Na tym zdjęciu jestem mniej więcej w wieku Tusi :)

niedziela, 8 kwietnia 2012

Wesołego Alleluja!!!

Moi kochani!!!

To nasze drugie Święta we trójkę :) Nasze słoneczko jest już bardziej rozumne niż na Boże Narodzenie. Bardzo bardzo jestem szczęśliwa, że Martusia jest z nami - dziecko daje tyle szczęścia, a takie chwile jak świąteczne dni nabierają zupełnie innego wymiary, inaczej się patrzy na wszystko.

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzę Wam radości w sercu.
 Niech te dni będą wspaniale spędzone - tak jak każdy lubi - może rodzinnie, może w samotności. Najważniejsze aby dały Wam wytchnienie od dnia codziennego i obudziły w sercach to co uśpione!!! 
Wesołego Alleluja!!!