Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roczek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lipca 2012

Tusiowe roczkowe prezenciory!

W imieniu Martusi chcielibyśmy podziękować bardzo za prezenciory, które dostała :)

Z wszystkich jest bardzo zadowolona i wszystkie są bardzo ładne i fajne!



OD BABCI MARYSI I DZIADKA STASIA
OD RODZICÓW CHRZESTNYCH: CIOCI SABINY I WUJKA WALDKA
OD RODZICÓW CHRZESTNYCH  - JEŹDZIK-PCHACZ
OD BABCI BASI I DZIADKA ROMKA
OD BABCI BASI I DZIADKA ROMKA
OD BABCI MARYSI I DZIADKA STASIA - DOLNA NIEBIESKA SKRZYNIA WYŁADOWANA KLOCKAMI
OD PRABABCI ELI - NAKLEJKA NA DRZWI :)
OD PRABABCI ELI - KSIĄŻECZKA
OD PRABABCI ELI - KSIĄŻECZKA


BARDZO DZIĘKUJEMY

niedziela, 15 lipca 2012

12 miesięcy, 52 tygodnie, 365 dni....

Tak to już rok ! Martusia ma roczek :)
Jak ten czas szybko leci....
Tyle prze ten rok się działo, że mam takie chwile, że nie wierzę, że to moje życie...
Jednak to jest najlepszy rok mojego życia....
Jest Tusia i nic innego się nie liczy...

Tak na szybko:
Imprezka udała się bardzo, pogoda nam dopisała, goście też, jedzonko pyszne, jak i torcik (miętowy na śmietanie - polecam : orzeźwiający, lekki i mało słodki).
Było o 17.05 śpiewanie STO LAT, było dmuchanie świeczki, a później puszczanie w niebo "lampionów szczęścia"...
Tusia losowała z: książeczka, pieniążek, różaniec i kieliszek. Wybrała książeczkę :)

Sabcia i Mały - bardzo Wam dziękuję za przepiękne ustrojenie altany - wyglądała bajecznie i kolorowo!!!

Dziękuję wszystkim, którzy byli z nami przez ten rok... za ich wsparcie, pomoc... za to że byli i są dalej...

A ile razy dziś płakałam - ale to były łzy szczęścia - bo Tusia to mój największy skarb, tak długo wyczekiwana, wymodlona ... nawet teraz łzy jakoś mi same się cisną do oczu... czasami nie mogę uwierzyć, że mi w końcu jest dane smakować macierzyństwa...

JESTEM MAMĄ cudownej córeczki MARTUSI - kocham cię mój króliczku - nawet nie wiesz jak bardzo!!!

Ps. więcej o imprezce później. Dziś już jestem zmęczona, więc tylko kilka zdjęć do obejrzenia.
Ps2. Mam chyba pracę - na razie na zlecenie, ale zawsze to coś. Jutro mam szkolenie BHP, później badania lekarskie, drugie szkolenie BHP i chyba będę pracowała ...cieszę się i się strasznie boję: nowa praca, rozłąka z Tusią... jak sobie obie poradzimy... ale o tym też napiszę osobno...

NASZ ROCZNIACZEK
NASZA "3"
TO ZASŁUGA SIOSTRY I SZWAGRA :)
WSZYSCY GOŚCIE :)

wspominam....

Dziś już roczek jak Tusia jest z nami :)

Rok temu od 6 rano zaczęły się skurcze... do prawie 14stej wytrzymałam w domu.
Pamiętam jak w szkole rodzenia położna mówiła, że w szpitalu dobrze poprosić o lewatywę, a ja tak się wypróżniłam, bo co skurcz to toaleta :P
O 15stej został już przyjęta, a o 17.05 Martusia była już na świecie :)

I nasze życie zmieniło się o 360 stopni!!!

To był rok różnych emocji, radości, płaczu, smutku, śmiechu, strachu, niepewności, ale głównie MIŁOŚCI!!!

Martusiu - tatuś i mamusia kochają Ciebie najbardziej na świecie!

STO LAT nasz Aniołku :)

Ps. Imprezka urodzinowa będzie po południu  - trzymajcie kciuki aby pogoda dopisała, bo będzie grill.