Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 lipca 2013

DWA

Dziś mijają 2 lata odkąd odwróciłaś nasz świat do góry nogami :D
Dwa lata pełne miłości, ale też wyrzeczeń i łez - Twoich i również naszych....
Dwa lata odkąd uczyniłaś mnie szczęśliwą mamą.
Dwa lata i pełno siwych włosów u mamy....
Dwa lata dzięki którym odkrywamy z tatą w sobie coraz więcej dziecka :D

Tobie nasza kochana córeczko życzymy radosnego uśmiechu, wielu wspaniałych przyjaciół, wspaniałych zabaw, bajkowych snów do poduszki, "ciuciu" na deser, słoneczka na niebie.... jednak przede wszystkim życzymy Tobie zdrowia i abyś zawsze była szczęśliwa i kochana.
Bardzo Ciebie kochamy (choć potrafisz nieźle dać nam w kość)
Twoi Rodzice
CMOK
 
Moja DWULATKA :)

 A tak świętowaliśmy drugie urodzinki :
ekipa urodzinowa :D
śpiewamy Sto Lat
dmuchanie świeczek - oczywiście sztuk dwa
jemy torcik

moja panienka :)
zbiorowe głaskanie Ronara  - jakoś biedak to przetrwał :D
szczęśliwe dziecko :)
malowanie twarzy to punkt obowiązkowy imprezki
tatuś z córeczką
bawimy się w głuchy telefon...
dziadki w komplecie :)
piękny bukiet urodzinowy od rodziców chrzestnych - można go zjeść :D








piątek, 12 lipca 2013

przygotowania

To już tuż tuż....
to już za chwilę...
Marta będzie dwulatką!
Imprezka będzie jutro...
Pierwotnie miała być plenerowa, ale pogoda nie dopisała i będzie w domu.
Nie ważne gdzie, ale z kim!


mamy koło 100 balonów do nadmuchania :)
moja prawie dwulatka :)


sobota, 8 czerwca 2013

kolejny rok, kolejny siwy włos

i tak stuknął mi kolejny roczek...a tymi siwymi włosami to nie mogę się przejmować, bo jeszcze bardziej osiwieję :P
Od córci dostałam stokrotki, które sama zerwała, kiedy to poszła z tatą na spacer ;) - no niby nie wiedziałam, że idą do kwiaciarni ...:D
Był rodzinny obiad, potem ciacho - obowiązkowo biszkopt z truskawkami i galaretką a do tego mega smaczne i mega słodkie własnoręcznie robione lody przez moją mamę! A do tego bezpieczne, bo bez jajek - tylko 2 składniki: śmietana 30% i mleko skondensowane słodkie. Pyszota!!!
Jakby co to kalorii nie wolno liczyć przy ich jedzeniu :D

Jakoś bardzo teraz już doceniam takie chwile spędzone wśród rodziny, kiedy to możemy się spotkać, posiedzieć razem, pośmiać się i porozmawiać...

z moimi córeczkami


grzecznie siedzę i czekam aż ciocia mnie pomaluje :)

kotek i pirat
 

"święta" trójca :D

i jeszcze tańce na balkonie

siostra - sorry, ale nie mogłam nie dodać tego zdjęcia :)


czwartek, 19 lipca 2012

Tusiowe roczkowe prezenciory!

W imieniu Martusi chcielibyśmy podziękować bardzo za prezenciory, które dostała :)

Z wszystkich jest bardzo zadowolona i wszystkie są bardzo ładne i fajne!



OD BABCI MARYSI I DZIADKA STASIA
OD RODZICÓW CHRZESTNYCH: CIOCI SABINY I WUJKA WALDKA
OD RODZICÓW CHRZESTNYCH  - JEŹDZIK-PCHACZ
OD BABCI BASI I DZIADKA ROMKA
OD BABCI BASI I DZIADKA ROMKA
OD BABCI MARYSI I DZIADKA STASIA - DOLNA NIEBIESKA SKRZYNIA WYŁADOWANA KLOCKAMI
OD PRABABCI ELI - NAKLEJKA NA DRZWI :)
OD PRABABCI ELI - KSIĄŻECZKA
OD PRABABCI ELI - KSIĄŻECZKA


BARDZO DZIĘKUJEMY

niedziela, 15 lipca 2012

12 miesięcy, 52 tygodnie, 365 dni....

Tak to już rok ! Martusia ma roczek :)
Jak ten czas szybko leci....
Tyle prze ten rok się działo, że mam takie chwile, że nie wierzę, że to moje życie...
Jednak to jest najlepszy rok mojego życia....
Jest Tusia i nic innego się nie liczy...

Tak na szybko:
Imprezka udała się bardzo, pogoda nam dopisała, goście też, jedzonko pyszne, jak i torcik (miętowy na śmietanie - polecam : orzeźwiający, lekki i mało słodki).
Było o 17.05 śpiewanie STO LAT, było dmuchanie świeczki, a później puszczanie w niebo "lampionów szczęścia"...
Tusia losowała z: książeczka, pieniążek, różaniec i kieliszek. Wybrała książeczkę :)

Sabcia i Mały - bardzo Wam dziękuję za przepiękne ustrojenie altany - wyglądała bajecznie i kolorowo!!!

Dziękuję wszystkim, którzy byli z nami przez ten rok... za ich wsparcie, pomoc... za to że byli i są dalej...

A ile razy dziś płakałam - ale to były łzy szczęścia - bo Tusia to mój największy skarb, tak długo wyczekiwana, wymodlona ... nawet teraz łzy jakoś mi same się cisną do oczu... czasami nie mogę uwierzyć, że mi w końcu jest dane smakować macierzyństwa...

JESTEM MAMĄ cudownej córeczki MARTUSI - kocham cię mój króliczku - nawet nie wiesz jak bardzo!!!

Ps. więcej o imprezce później. Dziś już jestem zmęczona, więc tylko kilka zdjęć do obejrzenia.
Ps2. Mam chyba pracę - na razie na zlecenie, ale zawsze to coś. Jutro mam szkolenie BHP, później badania lekarskie, drugie szkolenie BHP i chyba będę pracowała ...cieszę się i się strasznie boję: nowa praca, rozłąka z Tusią... jak sobie obie poradzimy... ale o tym też napiszę osobno...

NASZ ROCZNIACZEK
NASZA "3"
TO ZASŁUGA SIOSTRY I SZWAGRA :)
WSZYSCY GOŚCIE :)

wspominam....

Dziś już roczek jak Tusia jest z nami :)

Rok temu od 6 rano zaczęły się skurcze... do prawie 14stej wytrzymałam w domu.
Pamiętam jak w szkole rodzenia położna mówiła, że w szpitalu dobrze poprosić o lewatywę, a ja tak się wypróżniłam, bo co skurcz to toaleta :P
O 15stej został już przyjęta, a o 17.05 Martusia była już na świecie :)

I nasze życie zmieniło się o 360 stopni!!!

To był rok różnych emocji, radości, płaczu, smutku, śmiechu, strachu, niepewności, ale głównie MIŁOŚCI!!!

Martusiu - tatuś i mamusia kochają Ciebie najbardziej na świecie!

STO LAT nasz Aniołku :)

Ps. Imprezka urodzinowa będzie po południu  - trzymajcie kciuki aby pogoda dopisała, bo będzie grill.