Właśnie tatuś zabrał Tusie i pojechali do dziadków do Pszczółek.
Ja jakoś wolałam zostać w domu.
Od jakiegoś czasu mam podły nastrój, taki dołowy..
Składa się na niego wiele, wiele czynników, ale nie chcę o tym pisać.
Właśnie zrobiłam sobie rum z colą i biorę się za czytanie. Z tym czytaniem to mam spore zaległości... ostatni raz czytałam jak Marta miała ze 3-4 miesiące. Później już się nie dało za bardzo lub byłam zbyt zmęczona.
Teraz postanowiłam nadrobić zaległości. Zamiast bezsensownie gapić się w telewizor, będę czytać. No całkiem nie zrezygnuję z moich ulubionych seriali. :)
Dziś zaczynam czytać "Dziecko Emmy" Abbie Taylor.
Miłego weekendu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata z córką. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata z córką. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 października 2012
czwartek, 9 sierpnia 2012
tata i Tusia :)
Ostatnio Tusia spędza więcej czasu z Tatusiem niż z mamusią. Tatuś się bardzo cieszy, bo teraz jak to powiedział "poczułem co to znaczy być ojcem"! Naprawdę łączy ich wspaniała więź - widzę jak się kochają, jak Tusia przepada za tatą, jak do niego lgnie.
Mamy teraz mały przestój w pracy, więc jestem w domu i mam trochę luzu :)
Np wczorajsza sytuacja: Martusia była u mnie na rączkach, coś jej się tam nie spodobało, zaczęła popłakiwać i... wyrywa się ode mnie na rączki do tatusia i się do niego tuli - a do mnie nie chciała :(
Dla mnie to szok - jakoś tak dziwnie mi się zrobiło.. tak jakby ciut przykro, poczułam taką nutkę zazdrości. Oczywiście szybciutko to minęło, ale jednak ...
A tak kochają się moje skarby:
Mamy teraz mały przestój w pracy, więc jestem w domu i mam trochę luzu :)
Np wczorajsza sytuacja: Martusia była u mnie na rączkach, coś jej się tam nie spodobało, zaczęła popłakiwać i... wyrywa się ode mnie na rączki do tatusia i się do niego tuli - a do mnie nie chciała :(
Dla mnie to szok - jakoś tak dziwnie mi się zrobiło.. tak jakby ciut przykro, poczułam taką nutkę zazdrości. Oczywiście szybciutko to minęło, ale jednak ...
A tak kochają się moje skarby:
wtorek, 17 lipca 2012
zdolny TATA!!!
Muszę to przyznać, że tatuś jest zdolny! Mamy w domu meble jego
wykonania :) Nie ma w tym kierunku wykształcenia, ale wyobraźnie
przestrzenną ma ! W przeciwieństwie do mnie hehehe.
A jak jego zdolności mają się do Marty - otóż mają. Tata uwielbia budować z klocków. Pierwsze klocki kupiłam w czerwcu. Żadne firmowe, takie zwykłe. Worek 500szt kosztował 50zł.
Jednak tatuś stwierdził, że to za mało klocków, bo nie można jakiś fajnych konstrukcji budować.
Najładniejszą rzeczą z tych klocków był statek (z masztem!)
A oto on:
Tusię odganiał jak muchę, bo mu psuła. Musiałam ją zająć, aby mógł tworzyć - artysta :)
Na szczęście spodobało jej się siedzenie w skrzyni z zabawkami i czytanie książeczki.
Skoro klocków było za mało to dziadkowie kupili Tusi (czytaj tatusiowi) ogromny wór 600 klocków i drugą skrzynię!
I tak oto tatuś mógł znowu tworzyć!
Tym razem to był zamek!
A na koniec powiedział: to jeszcze za mało klocków!!!!
No masakra....
No i oczywiście Tusia znowu mu chciała rozwalać, więc zaczęłam ją kąpać, bo tatuś stracił poczucie czasu przy tej budowli...
A oto efekt:
Ciekawe co będzie następne?
A jak jego zdolności mają się do Marty - otóż mają. Tata uwielbia budować z klocków. Pierwsze klocki kupiłam w czerwcu. Żadne firmowe, takie zwykłe. Worek 500szt kosztował 50zł.
Jednak tatuś stwierdził, że to za mało klocków, bo nie można jakiś fajnych konstrukcji budować.
Najładniejszą rzeczą z tych klocków był statek (z masztem!)
A oto on:
Tusię odganiał jak muchę, bo mu psuła. Musiałam ją zająć, aby mógł tworzyć - artysta :)
Na szczęście spodobało jej się siedzenie w skrzyni z zabawkami i czytanie książeczki.
| CZYTAM - TO NIC, ŻE DO GÓRY NOGAMI :P |
Skoro klocków było za mało to dziadkowie kupili Tusi (czytaj tatusiowi) ogromny wór 600 klocków i drugą skrzynię!
I tak oto tatuś mógł znowu tworzyć!
Tym razem to był zamek!
A na koniec powiedział: to jeszcze za mało klocków!!!!
No masakra....
No i oczywiście Tusia znowu mu chciała rozwalać, więc zaczęłam ją kąpać, bo tatuś stracił poczucie czasu przy tej budowli...
A oto efekt:
Ciekawe co będzie następne?
niedziela, 3 czerwca 2012
dla kogo ten prezent?
Wczoraj tatuś kupił Tusi "mini" kolejkę. Cały czas upiera się, żeby kupić taką z prawdziwego zdarzenia, ale ja go powstrzymuję, bo to ani miejsca w domu (wiadomo, że jak się ją rozłoży to będzie tylko zabierała miejsce), a do tego Tusia jeszcze jest za mała.
Zgadnijcie jednak komu ten prezent spodobał się najbardziej?
- mnie osobiście to nie kręci
- Martusia wykazała jako takie zainteresowanie, ale szału nie ma
- tatuś już wymyślał jak to "podrasować"
Najbardziej kolejka spodobała się Ronarowi!!! Hehe.... Najpierw powoli, niepewnie, powąchał, sprawdził co to i położył się przy kolejce i pewnie by tak leżał aż baterie by się skończyły... :) To on był najbardziej zaciekawiony i zainteresowany :)
Czyli to był dobry prezent na Dzień Dziecka dla naszego kotka :)
Zgadnijcie jednak komu ten prezent spodobał się najbardziej?
- mnie osobiście to nie kręci
- Martusia wykazała jako takie zainteresowanie, ale szału nie ma
- tatuś już wymyślał jak to "podrasować"
Najbardziej kolejka spodobała się Ronarowi!!! Hehe.... Najpierw powoli, niepewnie, powąchał, sprawdził co to i położył się przy kolejce i pewnie by tak leżał aż baterie by się skończyły... :) To on był najbardziej zaciekawiony i zainteresowany :)
Czyli to był dobry prezent na Dzień Dziecka dla naszego kotka :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)