środa, 2 stycznia 2013

Rysuję

Jeszcze przed świętami kupiłam Tusi taką tablicę znikopis. Miałam jej to dać pod choinkę, ale dostała wcześniej - przecież i tak jest za mała żeby wiedzieć o  co kaman :)
Muszę przyznać, że lubi na niej "rysować" a jeszcze bardziej zmazywać :P
Ruchy robią się już coraz bardziej dokładne, bo na początku to jej słabiutko szło. Oczywiście najlepiej się rysuje z mamą lub tatą :)


6 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się właśnie niedawno kiedy by Martynce coś takiego kupić, z początku rozważałam kredki ale chyba bezpieczniejszy dla naszych mebli jest na razie znikopis ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no widzę że to tak jak u nas...tez prezenty posypały się wcześniej:DD /rodzice nie wytrzymali/

    OdpowiedzUsuń
  3. no pięknie! my jeszcze takiej nie mamy :D ale ostatnio u kuzynek się interesował nią.. :-)
    kredki póki co najlepsze są, żeby zjeść, troszke pobazgrać i chowac do pudełka...

    OdpowiedzUsuń
  4. my mamy podobną,dostała w prezencie od babci i to był strzał w 10-tkę, córka często z niej korzysta.Mamy ją już prawie 2 lata. Wytrzymała zrzucanie, trzaskanie i inne upadki:))

    OdpowiedzUsuń
  5. jak byłam mała też taką dostałam, no może trochę gorszą bo dopiero wchodziły na rynek :D świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń