sobota, 27 października 2012

pomagierka

No i rośnie mi mała pomagierka :)
Mam nadzieję, że zapał i chęci do pomocy przy sprzątaniu nie miną Martusi wraz z wiekiem :P
Obecnie wygląda to tak, że sprzątamy razem, a nawet mam wytykane paluszkami co jeszcze nie posprzątałam ... hehe
Dla mnie to przyjemnie z pożytecznym, bo i kurze usunięte i czas jakoś zagospodarowany i młodej się tak nie nudzi :)

ile tu jest sprzątania :)
o i tu jeszcze jest kurz...
sprawdzę kwiatki...
oj tak... one też wymagają odświeżenia..


9 komentarzy:

  1. No wiadomo, trzeba być dokładnym, Tusia wszystko widzi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzi jak Wielki Brat! - pardon - Wielka Siostra :P

      Usuń
  2. no, no prawdziwa pomoc ci rośnie, a jaka dokładna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak - a z podłogi takie maciupeńkie paproszki znajduje i mi je podaje :)

      Usuń
  3. Perfekcyjna pani domu Ci rosnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka urocza pomoc mamusi!!!
    Ps. Tusia ma śliczną bluzeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo taka pomoc w domu to sama słodycz :) jest wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha mój też ze szmatą lata :)

    OdpowiedzUsuń